Kuchnia zero waste bez komplikacji
Kuchnia zero waste nie oznacza, że trzeba od razu całkowicie zmienić swoje przyzwyczajenia. Wystarczy uważniej przyjrzeć się produktom, które trafiają do kosza, i zastanowić się, jak można wykorzystać je ponownie. Resztki ugotowanych warzyw, czerstwe pieczywo, przejrzałe owoce czy niewielka porcja kaszy często są świetną bazą nowego dania.
Najważniejsze jest planowanie i przechowywanie żywności w taki sposób, aby łatwo było o niej pamiętać. Przydadzą się przezroczyste pojemniki, etykiety z datą oraz jedno miejsce w lodówce przeznaczone na produkty do szybkiego wykorzystania. Dzięki temu resztki nie znikną z oczu i nie zostaną zapomniane.
Co najczęściej można wykorzystać?
Zanim wyrzucisz jedzenie, sprawdź, czy nadaje się do dalszego użycia. W kuchni można ponownie wykorzystać między innymi:
– ugotowane ziemniaki, ryż, kaszę i makaron,
– liście rzodkiewki, marchewki i kalafiora,
– obierki z warzyw, jeśli są dokładnie umyte i pochodzą z pewnego źródła,
– czerstwe pieczywo,
– dojrzałe pomidory i miękkie owoce,
– ugotowane warzywa z zupy,
– łodygi ziół i twardsze części warzyw,
– niewielkie ilości sera, sosu lub pieczonego mięsa.
Zawsze warto ocenić zapach, wygląd i konsystencję produktu. Jeśli coś ma pleśń, nieprzyjemny zapach lub budzi wątpliwości, lepiej tego nie używać.
Placuszki z ugotowanych ziemniaków i warzyw
Ugotowane ziemniaki, które zostały z obiadu, można łatwo zamienić w chrupiące placuszki. To dobry sposób na wykorzystanie także niewielkich porcji warzyw, takich jak marchew, cukinia czy brokuł.
Składniki
– 3–4 ugotowane ziemniaki,
– garść ugotowanych lub pieczonych warzyw,
– 1 jajko,
– 2–3 łyżki mąki,
– łyżka posiekanych ziół,
– sól, pieprz i odrobina papryki,
– olej do smażenia.
Przygotowanie
Ziemniaki rozgnieć widelcem, a warzywa drobno posiekaj. Dodaj jajko, mąkę, zioła i przyprawy. Wymieszaj masę i sprawdź, czy można z niej łatwo formować placuszki. Jeśli jest zbyt rzadka, dodaj jeszcze odrobinę mąki.
Smaż niewielkie porcje na rozgrzanej patelni po kilka minut z każdej strony. Placuszki można podać z jogurtem naturalnym, sosem czosnkowym albo surówką. Dobrze smakują również na zimno, dlatego sprawdzą się jako przekąska do pracy lub szkoły.
Zupa krem z warzywnych resztek
Do zupy krem można wykorzystać warzywa, które nie wyglądają już idealnie, ale nadal są świeże i bezpieczne do jedzenia. Pasują do niej marchewki, pietruszka, kawałki selera, cukinia, brokuł, kalafior, papryka oraz ugotowane ziemniaki.
Jak ją przygotować?
Na początku podsmaż cebulę i czosnek. Dodaj pokrojone warzywa oraz przyprawy, na przykład majeranek, tymianek lub słodką paprykę. Zalej całość wodą albo łagodnym bulionem i gotuj do miękkości. Następnie zmiksuj zupę na gładki krem.
Jeśli masz niewielką ilość śmietanki, mleka kokosowego lub serka kremowego, możesz dodać je pod koniec gotowania. Zupę warto posypać pestkami, grzankami z czerstwego pieczywa albo posiekaną natką pietruszki.
Grzanki i bułka tarta z czerstwego pieczywa
Czerstwe pieczywo nie musi trafiać do kosza. Najprostszym pomysłem są grzanki. Chleb pokrój w kostkę, skrop olejem i wymieszaj z przyprawami. Piecz przez kilka minut w piekarniku, aż kawałki staną się chrupiące. Możesz wykorzystać je do zupy, sałatki lub zapiekanki.
Innym rozwiązaniem jest domowa bułka tarta. Wysuszone pieczywo zmiel w blenderze albo zetrzyj na tarce. Przechowuj je w szczelnym słoiku. Taka bułka tarta przyda się do panierowania, zagęszczania farszu i posypywania dań przed pieczeniem.
Sałatka z resztek kaszy, ryżu lub makaronu
Niewielka porcja ugotowanej kaszy, ryżu czy makaronu może stać się podstawą sycącej sałatki. Dodaj do niej warzywa, które masz pod ręką: pomidora, ogórka, paprykę, kukurydzę, marchew lub pieczone warzywa z poprzedniego dnia.
Prosty sos
Wymieszaj:
– 2 łyżki oliwy,
– łyżkę soku z cytryny,
– łyżeczkę musztardy,
– szczyptę soli i pieprzu.
Do sałatki możesz dodać także fasolę z puszki, pestki słonecznika, kawałek sera lub świeże zioła. Jeśli została ci porcja kurczaka, tofu albo jajko, również dobrze uzupełni danie. Taka sałatka sprawdzi się jako szybki lunch i łatwo ją zapakować do pojemnika.
Pasta z warzyw i strączków
Resztki pieczonych warzyw, ugotowana fasola, ciecierzyca lub soczewica mogą posłużyć do przygotowania pasty do pieczywa. Zblenduj je z odrobiną oleju, soku z cytryny i przypraw. Dla uzyskania kremowej konsystencji dodaj łyżkę jogurtu, tahini albo twarożku.
Do pasty pasują:
– pieczona marchew i papryka,
– buraki,
– suszone pomidory,
– natka pietruszki,
– szczypiorek,
– prażone pestki.
Pasta może być dodatkiem do kanapek, farszem do naleśników lub sosem do warzyw. W szczelnym pojemniku najlepiej przechowywać ją w lodówce i zjeść w ciągu kilku dni.
Owoce, które są bardzo dojrzałe
Miękkie banany, jabłka z obitą skórką i przejrzałe gruszki można wykorzystać do deserów. Banany świetnie nadają się do prostego chleba bananowego, placuszków lub koktajlu. Jabłka i gruszki można udusić z cynamonem i podać z jogurtem, owsianką albo ryżem.
Dobrym pomysłem jest także mrożenie. Dojrzałe owoce obierz, pokrój na kawałki i włóż do pojemnika lub woreczka. Później wykorzystasz je do koktajli, domowych lodów albo sosu owocowego.
Jak ograniczyć marnowanie jedzenia na co dzień?
Kilka prostych nawyków pomaga lepiej zarządzać zapasami:
- Planuj posiłki na kilka dni, ale zostaw miejsce na dania z resztek.
- Rób zakupy z listą i nie kupuj produktów tylko dlatego, że są w promocji.
- Przechowuj żywność zgodnie z jej potrzebami.
- Podpisuj pojemniki datą przygotowania.
- Raz w tygodniu zorganizuj „dzień resztek”.
- Zamrażaj nadmiar pieczywa, ziół, ugotowanych dań i dojrzałych owoców.
- Gotuj większą porcję składnika, który można wykorzystać w kilku potrawach.
Kreatywność zamiast wyrzucania
Kuchnia zero waste zaczyna się od małych decyzji. Nie trzeba przygotowywać skomplikowanych dań ani kupować specjalnych produktów. Wystarczy połączyć to, co już znajduje się w lodówce, i nadać resztkom nową formę.
Ziemniaki mogą stać się placuszkami, czerstwe pieczywo grzankami, a przejrzałe owoce dodatkiem do śniadania. Takie gotowanie pozwala ograniczyć marnowanie jedzenia, lepiej wykorzystać domowe zapasy i odkryć nowe, często bardzo smaczne połączenia.
